Przeczytałem
z uwagą tekst w dwutygodniku Dobry Znak wydawanym przez spółdzielczą kasę oszczędnościowo
kredytową w Wołominie czyli w skrócie w SKOK Wołomin, którego jestem od ponad
roku członkiem. Autor czyli Prezes Zarządu
SKOK Wołomin Mariusz Gazda radzi jak
przeprowadzić analizę pożyczki lub kredytu. W poprzedniej notce umieściłem
pytania które warto zadać w instytucji finansowej. Najważniejsze, po tych
pytaniach warto przeprowadzić kalkulację kosztów. Nie zostawiajmy ich
pracownikowi instytucji finansowej. Wielu z nich np. pracownicy banków nie są
zainteresowani abyśmy ponosili niskie koszta związane z obsługą kredytu lub pożyczki.
Ich celem jest abyśmy ponieśli wysokie koszta wstępne a potem płacili za każdą
pożyczoną np. złotówkę wysokie oprocentowanie. Jeśli ktoś nie chce mi w to
uwierzyć, to zachęcam do zapoznania się z artykułem w sieci "Spowiedź
Bankowca", może słowa byłego pracownika banku staną się dla wielu
przestrogą w ufaniu szczególnie bankowcom. Powinna obowiązywać zasada ufaj ale
sprawdzaj. Pamiętajmy, że to my w konsekwencji swoich czynów będziemy ponosić
odpowiedzialność, również karną w zakresie branej pożyczki lub kredytu.
Prezes
Zarządu SKOK Wołomin przedstawia dwa przykłady w których jedna pożyczka jest
oprocentowana na 16 procent a druga na 9 procent. Na sam koniec przeprowadzonej
kalkulacji okazuje się, że koszt pożyczonego pieniądza jest większy w pożyczce
oprocentowanej na 9 procent niż w pożyczce oprocentowanej na 16 procent.
Wszystkie dodatkowe opłaty są niekorzystne przy pożyczce oprocentowanej na 9
procent. Dlatego na sam koniec Prezes Zarządu SKOK Wołomin przestrzega, że
reklamy niskiego oprocentowania wcale nie muszą świadczyć, że otrzymamy niski
kredyt czy pożyczkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz